Otwieramy Kwiaciarnię

Mój przepis na kwiaciarnię

Nowe czasy

Lockdown w dużej części utrudnił a w zasadzie zablokował nasz kwiatowy biznes na prawie dwa miesiące. Dwie nasze kwiaciarnie zlokalizowane w pasażach marketów zostały zamknięte na podstawie rozporządzenia. Pracownia florystyczna choć mogła to nie funkcjonowała, ponieważ nie organizowano imprez, więc dekoracje kwiatowe nie były potrzebne. W tym trudnym czasie w naszej firmie funkcjonowała tylko jedna mała Kwieciarnia zlokalizowana w centrum miasta, wiele zleceń napływało też online z naszej eKwiaciarni.

Trzeba się było zmierzyć z tym nagłym kryzysem, to był też czas obserwacji, analizy i wyciągania wniosków. Lokalizacje kwiaciarni w pasażach marketów mają swoje plusy i minusy. Kiedyś bez wątpienia atutem była otwartość tych punktów 7 dni w tygodniu od rana do wieczora. Ustawowo wprowadzony zakaz handlu w niedzielę przyblokował na przykład tegoroczny Dzień Kobiet, który właśnie wypadł w niedzielę. Ta sytuacja dała nam już wiele do myślenia, a późniejsze ograniczenia skłoniły do szukania rozwiązań – nowy, duży, piękny lokal w lokalizacji ulicznej.  

Wizje lokalne

Przed rozpoczęciem inwestycji odbyliśmy podróż na Pomorze i odwiedziliśmy wiele tamtejszych kwiaciarni. Rozmawialiśmy z właścicielami o aktualnej sytuacji. Nabieraliśmy nowego doświadczenia i wniosku – duże, piękne kwiaciarnie z nietuzinkowym asortymentem, z dużą ilością ciekawych kwiatów i roślin ze spokojem przeszły przez najtrudniejszy moment załamania rynku sprzedaży kwiatów. Słowo klucz – mocna wyrazista marka!

To utwierdziło nas w realizacji naszego pomysłu na nową Kwieciarnię. Na oku mieliśmy już lokal o powierzchni ponad 100 m² w centrum miasta, z wieloma miejscami parkingowymi w bliskiej okolicy, z piękną witryna a nawet dwoma, z możliwością ekspozycji przed witryną. Do tej pory nasze kwiaciarnie były zbyt małe aby pomieścić nasze pomysły.

Meblujemy

Decyzja podjęta, kolejny etap to projektowanie. W zasadzie plan mieliśmy w głowach, koncepcja kształtowała się od dawna, Teraz trzeba tylko to było przenieść na papier i wykonać. Tak oto doszliśmy do tematu mebli, przecież to one nadają wnętrzu klimatu. Nasz lokal to typowe industrialne wnętrze więc ten styl z góry sam się narzucił. Mieliśmy dylemat czy meble wykonać z naszym zaprzyjaźnionym stolarzem, czy zamówić z oferty dedykowanej kwiaciarniom jaką mamy w naszym sklepie na stronie wsparcieflorystow.pl. Gdy zrobiliśmy w maju metamorfozę naszej kwiaciarni Bukieciarz to tam wstawiliśmy gotowe drewniane regały z katalogu Tradis i pięknie wpasowały się w tamto wnętrze.

Tym razem postawiliśmy na meble z naturalnego drewna w połączeniu z metalem i to postanowiliśmy wykonać od podstaw i przy okazji chcieliśmy w krótkim czasie sprawdzić dwa modele mebli do kwiaciarni. Które rozwiązanie lepsze, które tańsze? Bez wątpienia tańsze okazały się meble z katalogu, choć przy analizie cen wydają się drogie. Wykonanie wymarzonych mebli na zamówienie mogło wydawać się tańszym rozwiązaniem ale faktycznie po podsumowaniu kosztów okazało się bardziej kosztowne i na dodatek wymagało dużego naszego zaangażowania. Nie twierdzę, że to była zła decyzja, ale nie zawsze to co się zakłada sprawdza się w praktyce, mam tu na uwadze szukanie pozornych oszczędności.

Asortyment

Czy w dzisiejszej sytuacji warto otwierać kwiaciarnię? Czemu nie, każdy moment jest dobry, tu raczej bardzo ważny jest pomysł – na ciekawy asortyment, na wyróżniającą się markę. To klucz do sukcesu. Tak było i w tym przypadku, wykorzystaliśmy markę Kwieciarnia stworzoną trzy lata temu a asortyment wybieraliśmy i gromadziliśmy przez miesiąc, większość raczej importowaliśmy aby to był asortyment nietuzinkowy, a przy okazji wyeksponowany kolekcjami. Taka ekspozycja bez wątpienia ułatwia decyzję klientom i sprzedawanie pakietów zwiększa jednorazową wartość zakupu. W naszej Kwieciarni postawiliśmy na trzy grupy towarowe: kwiaty cięte, rośliny doniczkowe i  artykuły dekoracyjne. To naszym zdaniem sprawdzone i idealne połączenie.

Zespół

Nowa kwiaciarnia to nowi pracownicy w zespole. Przy okazji szkolenia nowicjuszy postanowiliśmy też popracować nad kreatywnością florystów, którzy pracują z nami od lat. Zaprosiliśmy Tomasza Maxa Kuczyńskiego aby popracował z nami nad warsztatem florystycznym i dodał naszemu zespołowi kreatywności.

Szkolenie odbyło się w dwóch dwudniowych modułach – „Podstawy Florystyki” i „Letnie Bukiety”. Pierwsze dwa dni dla początkujących, drugi dla całego zespołu. Już teraz wiem, że to był bardzo dobry ruch, to były bardzo merytoryczny i kreatywny czas. Pracownicy byli bardzo zadowoleni z poznania nowych technik i ćwiczenia nowych form bukietów. To była mega dawka inspiracji.

Innowacje

W naszej nowej Kwieciarni wdrażamy wiele innowacyjnych rozwiązań. To dla mnie normalność, że procesy zachodzące w kwiaciarni należy usprawniać. Praca w kwiaciarni powinna być przyjemna ale i efektywna. Tym razem przygotowaliśmy idealne miejsce na ekspozycję kwiatów ciętych, gdzie będą miały idealną atmosferę ale i aby to nie była przemysłowa chłodnia. Wprowadzam też działania analityczne – licznik klientów przed witryną i wchodzących do kwiaciarni. Moim zadaniem jest tak zorganizować działania marketingowe aby przyciągnąć do kwiaciarni jak najwięcej ludzi. A zadaniem pracownika jest odwiedzającą osobę zachęcić do zakupu.

Nowa kwiaciarnia to nowe urządzenie fiskalne. Tym razem wyszukałem takiej kasy aby nie tylko fiskalizować sprzedaż, ale również aby była przyjemne w użytkowaniu, wytrzymała na ciężkie warunki użytkowania ale przede wszystkim aby z niej wyciągnąć jak najwięcej informacji analitycznych. O tych wszystkich działaniach napiszę więcej wkrótce.

Ile kosztuje otwarcie takiej Kwieciarni?

Pisałem ten tekst w pierwszym dniu działalności nowej Kwieciarni, na podsumowanie kosztów potrzebuję trochę czasu ale na pewno to podliczę ponieważ są to dla mnie bardzo ważne informacje.

Więcej faktów na szkoleniu

Nasz ostatni projekt, który z perspektywy minionych 6 miesięcy okazał się mega sukcesem w czasie centrum koronakryzysu analizuję na dwudniowym szkoleniu Kwiaciarnia bez falstartu. Opowiadam o tym jak tworzyliśmy to miejsce, jakie przyjęliśmy założenia i jakie strategie wdrożyliśmy. Możesz wszystko obmyślać sam i dochodzić na swoich błędach do perfekcji… Ale po co, skoro możesz wspomagać swój biznes moim doświadczeniem i wiedzą.

2 thoughts on “Mój przepis na kwiaciarnię”

  1. Ach… ja już dobre parę lat marzę o swoim… ale ciągle ten hamulec, to poświęcenie na 500… przepracowane ciało i czy ktoś doceni artyzm, ktoś zrozumie moje założenia (bliżej zero waste) Loftowy wystrój, połączenie kamienia i metalu i drewna to jest to. Czy dam rade widząc brak czasu na inne swoje pasje? Ciągłe obserwuję te zalatane zestresowane florystki… co czasem, a wręcz nie wiem czemu są takie zabiegane z wymalowaną histerią, zmęczeniem na twarzy. Ja już ponad 11 lat w tym towarzystwie się obracam i mam inne spojrzenie. Ale z drugiej strony zastanawiam się, że tak myślę, bo nie mam swojej działalności? Będąc u kogoś już za dużo rzeczy mnie irytuje… brak porządku, brak tej dokładności w utrzymaniu estetyki… Takie dylematy…

  2. Ach..ja już dobre parę lat marze o swoim..ale ciągle ten hamulec, to poświecenie na 500%..Przepracowane ciało i czy ktoś doceni artyzm, ktoś zrozumie moje założenia (blizej zero waste) Loftowu wystroj. Połączenie kamienia i metalu i drewna to jest to.Czy dam rade widząc brak czasu na inne swoje pasje?..Ciagle obserwuje te zalatane zwstresowane florystki ..co czasem , a wrecz nie wiem czemu sa takie zabiegane z wymalowaną histerią, zmeczeniem na twarzy. Ja już ponad 11 lat w tym towarzystwie sie obracam i mam inne spojrzenie..ale z drugiej strony zastanawiam się , że tak myślę ,bo nie mam swojej działalności? Będąc u kogoś już za dużo rzeczy mnie irytuje..brak porzadku ,brak tej dokladnosciu w utrzymaniu estetyki .. Takie dylematy…

Podziel się opinią

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.